| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
O autorze
Zakładki:
Kategorie: Wszystkie | etnografia | hobby | kuchnia | rozrywka
RSS

kuchnia

czwartek, 10 listopada 2011

"Dyspozycja obiadów na cały tydzień".

Czwartek:

1. Rosół z pasztecikami, nóżki cielęce opiekane w cieście, pieczeń duszona po angielsku, krem kawowy.

2. Zupa szczawiowa, schab z kapustą, legumina z ryżu.

Piątek:

1. Zupa "nic", łosoś z wody z sosem musztardowym, karasie pieczone, kompot, suflet z jabłek.

2. Zupa rybna z łazankami, lin pieczony z kartofelkami, legumina cytrynowa.

Sobota:

1. Zupa cebulowa wykwintna, sandacz po holendersku, sielawy smażone z sałatą, budyń z chleba razowego.

2. Zupa z powideł, jaja sadzone z sosem śmietanowym, ryż z rodzenkami.

Niedziela:

1. Zupa "consome" z kluskami francuskimi, polędwica z garniturem, indyk z kompotem, galareta ponczowa.

2. Rosół rumiany z grzankami, sztuka mięsa, sos chrzanowy, sznycle z jajkiem, kompot ze śliwek.

Poniedziałek:

1. Zupa pomidorowa z ryżem, ozór na szaro w maderowym sosie, pulardy pieczone z kompotem, budyń migdałowy.

2. Barszcz z uszkami, kotlety wieprzowe z jarzynką, jabłka pieczone w cieście.

Wtorek:

1. Zupa cytrynowa, sztufada z makaronem, perliczki z sałatą, torcik migdałowy.

2. Zupa grochowa z grzankami, rostbef z kartoflami, omlet z konfiturami.

Środa:

1. Zupa rybna, sandacz w galarecie, szczupak pieczony, kompot, ciastka.

2. Zupa grzybowa, kotlety ze śledzi z kartofelkami, pierogi leniwe.

 

Nie było to z pewnością menu obiadowe przeciętnej rodziny. 

Jedzono zdecydowanie więcej ryb słodkowodnych, zupy podobne, desery skromne i smaczne, mięsa sporo.

Liczna mieszczańska rodzina, kucharka, służąca; czyli około dziesięć osób minimalnie musiało się tym obiadem nasycić, a przecież oszczędzano na posag dla panien, na szkoły dla paniczów.

Taniej chyba było? Ryby świeże od dostawców, mięso, jarzyny i owoce z targowiska, zawsze świeże i tylko przyprawy, ryż, migdały, kawa, cytryny ze sklepu kolonialnego. Pieczywo od piekarza, bo w mieście sami nie piekli, co innego we dworze.

Jeszcze wódki i wina ze sklepu, a nalewki to już się robiło i konfitury też.

Dobra polska kuchnia domowa.


środa, 02 lutego 2011

Przepisy niżej zamieszczone nie u każdego czytelnika wzbudzą zaufanie, ale są ciekawe.


"Salsza polska (Ssalsse Polská). Weź śniedku czyli oszlochu (allium porrum), obierz go, a utrzej go z solą, i zmieszaj go z winem albo z octem, a wydaj, ta salsza jest dobra z polewką wołową. Inna dobra. Weź winna kwaśnego w gronach do tego szałwji i dwie główki czosnku, a to utrzej razem, i dodaj do tego pietruszki, to i będziesz mieć dobrą salszę."

Przepis ten zamieszczony jest w oryginale w czeskiej książce kucharskiej wydanej w połowie XVI wieku!

 

"Jaje należy nie tylko do najpierwszych, ale i do najzdrowszych pokarmów człowieka. Mnóstwo jest sposobów ich przyrządzania i wchodzą do potraw rozlicznych. W stanie natury długo się mogą zachować, gdy nie leżą w  wilgoci i nie są otrząśnione. Ugotowane na twardo, trwać mogą do pół roku i daleką drogę odbywać; ale nawet dwa lata dotrwają, jeżeli przed ugotowaniem posmarowane będą massą zrobioną z tłustej ziemi, popiołu i soli morskiej."

 

Teraz czas na kawę.

"Każdy sposób przyrządzenia kawy jest dobry, wyjąwszy gotowanie. Najdelikatniejszy bowiem zapach ulatnia się przez ewaporacyą. Najdoskonalsza jest otrzymana przez wolne wymoczenie na zimno. Napój tym sposobem przyrządzony nalać można w butelki i rok trzymać, nic jednak nie straci z swej dobroci, owszem, większej delikatności nabierze.

Kawa w miarę użyta, jest bardzo zdrowym napojem zwłaszcza dla otyłych; dodaje mocy żołądkowi i działalności humorom lecz trzeba pić ją czystą. Najpowszechniejszy zwyczaj jest pić kawę z śmietanką lub mlekiem co jest najszkodliwszem.

Kawa tak przyrządzona szkodliwa jest szczególniej dla młodych kobiet i najsławniejsi lekarze zagranicą utrzymują, że wiele słabości, szczególnie blada cera niektórych kobiet, nie z innej powstają przyczyny, jak z używania kawy ze śmietanką.

Jest to istotnie osobliwość, której jeszcze nie wytłumaczono, że śmietanka i kawa używana osobno są bardzo zdrowem pożywieniem, a zmieszane stają się szkodliwe. Skutek jest stwierdzony, przyczyny tylko szukać potrzeba; to samo już powinno odwieść od używania tak przyrządzonej kawy; ale jakże to trudno wstrzymać się od tego co jest przyjemnem; i co zwyczaj tak bardzo już upowszechnił."

Jak bardzo kawa wpłynęła na życie codzienne świadczy zapis w starym tureckim kodeksie: Turczynki miały prawo iść do rozwodu, jeśli im mężowie dostatecznej ilości kawy nie dostarczali.

 

Dla przypomnienia jeszcze przepis na duńską kaszankę wg Jana Chryzostoma Paska:

"Wołu, wieprza albo barana kiedy zabiją, to najmniejszej krople krwie nie zepsują, ale ją wytoczą w naczynie; namięszawszy w to krup jęczmiennych albo tatarczanych, to tem kiszki owego bydlęcia nadzieją i razem w kotle uwarzą, i osnują to wieńcem na wielkiej misie koło głowy owegoż bydlęcia te kiszki, i tak to na stole stawiają przy kożdom obiedzie, i jedzą za wielki specyjał.

(...) i mnie częstowano tym do uprzykrzenia, ażem powiedział, że się Polakom tego jeść nie godzi, boby nam psi nieprzyjaciółmi byli, gdyż to ich potrawa."


 


 


piątek, 18 czerwca 2010
Zimna wiosna, zimne lato, jeśli kogoś trzęsie z jakiegośkolwiek powodu, nawet ze złości, to nie ma jak zupa wyborcza. Rewelacyjnie tanie danie dla biednych i bogatych, dla młodych, starych i średniowiecznych, wierzących w zupy i nie wierzących, że może być gorzej niż w zeszłym tygodniu. Każdy chciałby znaleźć coś dla siebie, ale nie znajdzie. Żadnej nadziei w zupie. Zupa to nic właściwie ciekawego nie jest; szybko się o niej zapomina, to jest wstęp, obietnica lepszej drugodaniowej przyszłości. Nie przeceniajmy więc roli zupy.